W Internecie możemy spotkać się na każdym kroku z mnóstwem diet, które NIBY mają pozytywnie wpłynąć na naszą sylwetkę i zdrowie organizmu.
Ten wpis ma być dla Ciebie przestrogą i logicznym wyjaśnieniem dlaczego te wszystkie „cudowne” (niezbilansowane) diety to jedna wielka ściema. 
Od oczyszczających diet sokowych, przez zupne, aż po wcinanie samej kapusty… wyobraźnia niektórych ludzi naprawdę zaskakuje 😀 ale z takim talentem może lepiej założyć biznes opierający się na pisaniu bajek, a nie na dojeniu ludzi z kasy obiecując cudowną przemianę w kilka dni (przy równoczesnym rujnowaniu zdrowia)?

Właściwy sposób odżywiania to dieta zbilansowana, która dostarczy ci wszystkich właściwości odżywczych – nie rezygnujemy ani z białka, ani z węgli, ani z tłuszczy (chyba, że wymaga tego stan zdrowia o czym dowiesz się od lekarza, a nie od dziewczyny, która stała się „fit kołczem” po tym jak zaproponowali jej prowizję od sprzedaży koktajli, soczków itp.!), oraz fundujemy sobie masę witamin pochodzących głównie z warzyw, oraz  suplementów takich jak np. Wit. D3.
Rezygnujemy przy tym z tej bardziej przetworzonej, sztucznej żywności.

Jeśli Twoja dieta będzie zbilansowana, będziesz przyjmować odpowiednią ilość kcal, makroskładników (proporcje są ważne) + regularnie (i właściwie) trenować, nie dość że pięknie i szybko wymodelujesz swoją sylwetkę, to Twój organizm sam oczyści się z tych toksyn które do tej pory przyjmowałaś z niezdrowym jedzeniem. 

Dlaczego diety „oczyszczające”, i wszelkie inne chwilowe „kuracje” to ściema?
Krótkotrwała dieta = krótkotrwały efekt. I na tym mogłabym zakończyć artykuł, ale jednak rozpiszę się bardziej 😉 

organizm doskonale sam radzi sobie z oczyszczaniem – w końcu wątrobę i nerki masz nie od parady

– jeśli chcesz aby Twój organizm oczyszczał się bardziej intensywnie – korzystaj z sauny i ćwicz regularnie – toksyny także wydalane są z organizmu wraz z potem


– pomyśl logicznie – co da Ci kilka dni oczyszczenia? Na sokach, koktajlach, czy innych tego typu nie da się jechać przez dłuższy czas. Za chwilę znów wrócisz do normalnego jedzenia i co wtedy? Wtedy będzie jeszcze gorzej, ponieważ stracisz swoją odporność (nabytą w trakcie obcowania z jedzeniem nieidealnym w dzisiejszych czasach- no cóż) i Twój organizm będzie protestował kiedy zjesz rzeczy, które jadłaś wcześniej i nic Ci nie było. Tak więc możesz doświadczać np. ogromnych bóli brzucha po zjedzeniu kawałka pizzy!

– diety „oczyszczające ” jak np. dieta sokowa eliminuje białko, które jest budulcem mięśni! To właśnie one maksymalnie rozkręcają Twój metabolizm, to dzięki nim tkanka tłuszczowa spalana jest 24 godziny na dobę, a Ty zaczynając „detoks” godzisz się na utratę nie tylko tkanki tłuszczowej, ale i mięśni! Utracona waga nie równa się utraconej tkance tłuszczowej – przy tego typu „detoksach” tracisz mięśnie, co za tym idzie – osłabiasz organizm i spowalniasz metabolizm. Serio o to Ci chodzi?

– Ludzie, którzy promują tego typu diety albo mają w tym swój cel finansowy, albo są nieświadomi jakie głupoty gadają. Albo jedno i drugie. Takie diety to biznes. Firma z cudownymi szejkami, soczkami itd np. płaci ludziom za polecanie ich, a ona sama zarabia na sprzedanych produktach. To mogą być produkty spożywcze, ale też książki, czy aplikacje.
W końcu dużo łatwiej sprzedać koktajl za 100 zł mówiąc, że zrzucisz po nim 15 kg w 2 tygodnie, niż sprzedać koktajl za 50 zł mówiąc, że wyjdzie Ci to na zdrowie. Proste. (na zdrowie i tak nie wyjdzie)

Odpowiednia nie restrykcyjna, a zbilansowana dieta + regularne, solidne treningi + dodatkowo jeśli masz ochotę wizyty w saunie – oto wszystko czego Ci potrzeba do utrzymania swojego organizmu w czystości i uzyskania sylwetki o jakiej marzysz 🙂
Takie właśnie plany żywieniowe, oraz treningowe – rozsądne i skuteczne rozpisuję, więc jeśli chcesz zabrać się za swoją sylwetkę w odpowiedni sposób z moją pomocą, zobacz tutaj   http://www.wkondycji.pl/dietaitrening/

Buziaki! :*
Kasia Zaremba

Comments (2)

  1. dodalabym jeszcze o modzie na eliminacje glutenu i laktozy bez przyczyny., takie diety powinny byc stosowane tylko po zrobieniu badan na nietolerancje pokarmowe, jesli ktos takowych nietolerancji nie posiada, to taka dieta moze sobie nawet zaszkodzic, np. dieta bez laktozy wprowadzona bez przyczyny moze po pewnym czasie skutkowac faktyczna nietolerancja laktozy, bo nie jedzac tego cukru, zanika nam laktaza, ktora owa laktoze pomaga trawic, swego czasu przy Hashimoto dietetycy wykluczali gluten i laktoze brez robienia badan na nietolerancje, na szczescie juz sie od tego w gabinetach dietetykow odchodzi

    29 czerwca 2018 Odpowiedz
  2. Ja się dziwię, że ktoś się nabiera na te kilkudniowe diety i głodówki, przecież na biologii w gimnazjum było mówione o efekcie jojo, a na czym on polega to nawet wiedziało się wcześniej. Dieta, a właściwie sposób żywienia, tak jak piszesz, powinien dostarczyć nam wszystkich potrzebnych składników i sprawić, że będziemy najedzeni, ale nie przejedzeni. Do tego co napisała Natalia chciałam dodać, że sama borykam się z Hashimoto i nietolerancjami pokarmowymi, u mnie to niestety nie jest tylko gluten i nabiał, a także jaja, owies, pszenica, pszenica durum, ryż, kukurydza, migdały, orzechy brazylijskie, nerkowce i drożdże. Sporo tego, ale poradziłam sobie i ułożyłam smaczną i zdrową dietę 🙂 Jeżeli ktoś ma stwierdzone nietolerancje pokarmowe to powinien zrezygnować z nietolerowanych produktów, ja już po kilku dniach o wiele lepiej się czułam i zmniejszył się u mnie trądzik, ale tak naprawdę złe samopoczucie itd. to tylko skutki uboczne „walki” organizmu z jedzeniem, którego nie lubi, a tymczasem w środku organizmu dzieją się gorsze rzeczy… Jeżeli ktoś np. toleruje nabiał, jaja, mięso czy chociażby ten nieszczęsny gluten, ale chce je ograniczyć z jakiegoś powodu bo chociażby chce być weganinem/wegetarianinem to czemu nie? Akurat te składniki można bardzo łatwo zastąpić dietą roślinną, a w najgorszym przypadku się suplementować (chociaż ja póki co jem mięso a i tak muszę brać milion suplementów). Nie jestem przekonana czy zdrowemu człowiekowi gluten jest tak bardzo potrzebny, tym bardziej, że gdzieś czytałam, że uszkadza on jelita nawet osobom na niego nieuczulonym, ale wiadomo… co naukowiec to inny wniosek 😉
    https://hamster-and-life.blogspot.com/

    2 sierpnia 2018 Odpowiedz

Leave a comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.